- Mhm,nie domyślimy się jak nam nie powiesz.
- Wyobraźcie sobie sytuację,że idę po szczoteczkę do zebów dla Ciebie,Asiu i widzę Jurgena Kloppa z żoną!-opowiadał podekscytowany
- Ty chyba żartujesz!!!-krzyknęłam
Asia była zajęta 'zbieraniem szczęki z podłogi',ponieważ jej tak jak mi opadła.Byłyśmy zaskoczone..ale chyba musiałyśmy się przyzwyczajać.To jest Dortmund.Tutaj mogłyśmy codziennie w najmniej oczekiwanej sytuacji spotkać kogoś popularnego,związanego z Borussią,a nawet naszych idoli.
- Mów!Powiedziałeś mu coś?-dopytywałam podekscytowana i zaskoczona
- Przywitałem się tylko..
- Dlaczego?-odezwała się Asia
- Bo wierzę,że wy jeszcze nie raz będziecie mogły między innymi z nim właśnie pogadać.
- Jeju!Ale do tego potrzeba mnóstwo szczęścia!!-odpowiedziałam lekko zdenerwowana
- Mylisz się.Nie zapominaj gdzie jesteś.W Dortmundzie.Tutaj codziennie możesz żyć ze świadomością,że przy każdym kroku możesz kogoś spotkać.Nawet Klopp'a czy jednego z piłkarzy.-odparł uspokajając mnie
- Chyba masz rację..przepraszam.-mówiłam nadal podekscytowana
- Na pewno mam rację!
- Asia,a ty co tak cicho siedzisz?-spytałam po chwili
- Jestem zszokowana..I uświadomiłam sobie,że muszę jak najszybciej wprowadzić się do Dortmundu!Aaa już nie mogę się doczekać!
- Ahh jakie wy jesteście obie niepoważne..I za to was lubię!-powiedział wujek
Po jego słowach roześmialiśmy się wszyscy.Może było w jego słowach troszkę prawdy.Inne dziewczyny uganiały się za aktorami,piosenkarzami..a my?My mieliśmy innych idoli.Marzyłyśmy o spotkaniu z piłkarzami.
- Dobra,powoli będę się zbierać.-odparł po chwili wujek
- Ooo tak szybko..-powiedziałam
- Tak muszę jeszcze wrócić,aby Ania się nie martwiła.Chyba dacie sobie radę?-spytał
- Oczywiście,że tak!-powiedziała przekonana Asia
- Aśka dobrze gada.Damy radę.-potwierdziłam słowa przyjaciółki
- Okej,to chodź Paula zamkniesz po mnie drzwi.Cześć!-pożegnał się
Gdy tylko wyszedł zaczęłyśmy szaleć na dobre.
- O mamo,już widzę Reus'a ,aaaa!-krzyczała Asia
- Pamiętaj,że mamy sąsiadów.Ciszej trochę.Reus jest mój nie licz na niego!-odparłam śmiejąc się
To wszystko to było żarty.Dobrze wiedziałyśmy,że nawet jak spotkamy piłkarzy Borussi to i tak pewnie z żadnym bliżej się nie poznamy a co dopiero być z nimi w związku!Niemożliwe.Zwykłe dziewczyny bez pracy,z niemal najlepszymi piłkarzami w Europie!O nie to by było szaleństwo.Póki co są w naszych sercach,głowach,na plakatach i to chyba wystarczy.
- Która godzina ?-zapytała Asia
- Za piętnaście minut osiemnasta.-odpowiedziałam patrząc na komórkę
- Dawaj idziemy zobaczyć na Signal Iduna!-zaproponowała
- Haha,serio?Myślisz,że wejdziemy tam tak po prostu?Że poskaczemy sobie po murawie bez żadnych wejściówek?-zapytałam rozśmieszona
- Jaka ty czasem jesteś głupia!Nie możemy po prostu przejść się obok stadionu?
- W sumie możemy.Ale mam lepszy pomysł.Przebieram się w dres i idziemy biegać.Nie ma lipy,już ostatnio odpuściłam trening..-powiedziałam
- A ja w czym mam niby biegać?
- Bez przesady,dasz radę w tym co jesteś.
- Dobra,tylko szybko.Czego się nie robi dla Borussi.
_______________________________________________________________________
Cześć.Witam Was w drugim tygodniu moich ferii :) !
Odpoczynek bardzo mi potrzebny,w szkole ciężko codziennie.No ale jest następny rozdział.Rewelacji nie ma.Piszcie co sądzicie.To dla mnie baaardzo ważne :*